Alimenty – 5 alimentacyjnych sztuczek, na które należy uważać

Autor: Michał Cyprian Jurczak

 

Poniżej kilka pułapek w zakresie alimentów na które należy zwracać uwagę.

Pierwsze – wydatki jednorazowe udają wydatki cykliczne

Często zdarza się, że matki doliczają do potrzeb dzieci, tzw. wydatki jednorazowe. Przykładowo – wydatki na rower, komputer, meble. Niekiedy wydatki te udają wydatki cykliczne będą nazywane wydatkami ponoszonymi w cyklach kilkuletnich. To oczywista nieprawda. Należy odróżnić bowiem potrzeby podlegające zaspokojeniu w ramach alimentów (wydatki powtarzalne) od wydatków poniesionych jednorazowo. Jedne i drugie mogą być przedmiotem rozliczenia między rodzicami. Wcale nie subtelną jednak różnicą jest czy rozliczamy jeden wydatek w kwocie rzeczywiście poniesionej w czasie jego poniesienia, czy też próbujemy nadać mu pozory cykliczności. Przykładowo kwotę wydatku w wysokości 6.000 dzielimy na pół (bo każde z rodziców w nim powinno uczestniczyć, dalej przez 12  (bo dwanaście miesięcy w roku) i podwyższamy o uzyskany wynik (250 złotych) miesięczną ratę alimentów. A później już ten wydatek zostaje, przez rok, dwa, trzy. De facto tym sposobem zobowiązany do alimentów spłaca go kilkukrotnie – w stale podwyższonej o ten wydatek racie alimentacyjnej.

Drugie – wydatki inne niż bieżące.

Zdarza się również, że występując o zasądzenie alimentów lub ich podwyższenie matki do usprawiedliwionych potrzeb dzieci zaliczają na przykład wydatki na polisolokaty, czy ogólnie szeroko rozumiane wydatki na przyszłość dziecka, służące budowaniu majątku dziecka. Tymczasem, jak wielokrotnie wskazywał SN – z natury swoje alimenty mają służyć pokryciu wydatków bieżących, a nie służyć zabezpieczeniu przyszłości dziecka.

Trzecie – te same wydatki rozliczane dwa razy.

Trzecią bardzo częstą taktyką występujących o alimenty jest uwzględnienia w ramach potrzeb wydatków na wszelkiego rodzaju wyjazdy wakacyjne, feryjne, weekendowe. Kiedy jest zliczymy a następnie „rozmasujemy” na poszczególne miesiące roku okaże się, mi że wysokość żądanych alimentów potrafi wzrosnąć o kilkaset złotych miesięcznie. To wspaniały sposób na podwyższenie wysokości alimentów. Tymczasem kontrargumentem przeciwko takiemu żądanie powinno być twierdzenie, że drugi rodzic również – wyjeżdża i ponosi takie wydatki we własnym zakresie ( o ile oczywiście jest to prawda, do czego swoją drogą zawsze gorąco zachęcam moich klientów). Słowem – każdy z rodziców powinien pokrywać wyjazdy wakacyjne we własnym zakresie.

Cztery – inflacja

Jeszcze do niedawna, w czasach wysokiej inflacji Sąd bardzo chętnie podwyższały alimenty na tej tylko podstawie, że pieniądz utracił wartość w czasie- w konsekwencji należy waloryzować wysokość alimentów. Kontrargumentem może być stwierdzenie, że spadek wartości pieniądza spowodowany inflacją obciążą i jest problemem w równym stopniu dla obu stron.

Pięć – wydatki na mieszkanie – dzieci nie należy traktować tak samo jak dorosłych

Najczęściej przy ustalaniu uzasadnionych potrzeb dzieci matki uwzględniają udział dziecka w całości kosztów związanych z mieszkaniem tj. czynszu, mediów, a także kredytu. Następnie traktują pod tym względem małoletnich tak jakby były osobami dorosłymi, to znaczy dzielą całość wydatków związanych wydatków związanych z mieszkaniem po równo pomiędzy wszystkich domowników. Tymczasem można argumentować, że to błąd. Istnieją bowiem orzeczenia sądowe, które w tym przypadku mogą okazać się pomocne, a zgodnie z którymi udział dzieci w wydatkach związanych z mieszkaniem powinien być mniejszy niż dorosłych domowników (bo np. zużywają mniej wody- trudno nie zgodzić się z takim argumentem). Niekiedy Sądy idą jeszcze dalej i twierdzą na przykład, że na rodzicu, u którego dziecko mieszka ciąży obowiązek zapewnienia miejsca zamieszkania, a zatem skoro jest to jego obowiązek to nie powinien próbować go częściowo przerzucać na drugiego rodzica. W rezultacie wydatki takie jak czynsz, czy raty kredytu mieszkaniowego w ogóle nie podlegają, zgodnie z tym stanowiskiem, uwzględnieniu przy ustalaniu wysokości alimentów.

Powyżej opisałem kilka wybranych pułapek, z którymi zmierzyć się muszą ojcowie w sprawach o alimenty i alimentów. Przedstawiłem także argumenty lub mechanizmy obrony w przypadku formułowania odpowiedzi na pozew w sprawach o alimenty lub ogólniej opracowywania taktyki w sprawach o alimenty.

Oczywiście nie chodzi o to, aby unikać płacenia alimentów czy szerzej unikać pokrywania kosztów utrzymania dzieci. Ogólnie jednak uważam, że ojcowie mają prawo do współdecydowania o losach swoich pociech, w tym do odpowiedzialnego i transparentnego dla nich pokrywania kosztów utrzymania i wychowania dzieci. Jest również ogromną różnicą, czy wydatki te są pokrywane bezpośrednio przez ojca, czy też za pośrednictwem matki. Różnicą zarówno dla ojca jak i dla dziecka.

Dostałeś pozew o alimenty? Lub ich podwyższenie ? Pozew o rozwód? Po więcej wskazówek zapraszam do kontaktu z kancelarią.